Nasz wrześniowy szlak

12 września 2026 r. okazał się wyśmienitym dniem do zorganizowania zaplanowanej przez GKR LUZ wycieczki samochodowo-rowerowej pod hasłem „Brody poza szlakiem”. Było ciepło, słonecznie, bezwietrznie, po prostu idealnie. 14-osobowa grupa z samego rana wyruszyła z Gubina w kierunku Zasiek. Część uczestników jechała rowerami, inni skorzystali z pomocy Stanisława, Janusza i Macieja, którzy przewieźli rowery i ich właścicieli samochodami.

W Zasiekach czekał na gubińską grupę Pan Krzysztof Bausa – Przewodniczący Rady Fundacji „ROKITA”, utworzonej z pasji do historii. Poinformował o zasadach bezpieczeństwa w czasie poruszania się po terenie, na którym niejednokrotnie dochodziło do tragicznych w skutkach zdarzeń. Ten teren, zwany Bunkrowym Lasem, znajduje się w miejscowości Brożek, sąsiadującej z Zasiekami. Następnie nasz przewodnik poprowadził nas po drogach i ścieżkach ogromnego, ponadpięćsethektarowego lasu usianego obiektami po niemieckiej fabryce prochu. Z pasją i dużą znajomością rzeczy opowiedział historię powstania kompleksu militarnego, odsłonił tajniki produkcji, mówił o powojennych losach „Bunkrowego Lasu” oraz perspektywach wykorzystania jego walorów turystycznych i historycznych. Potężne mury, podziemne hale, głębokie szyby windowe, rozmaitość obiektów – wszystko to tworzy nastrój tajemnicy i grozy. Niestety, nie brakowało śladów „działalności” współczesnych lokatorów tego terenu. Zastawiają oni puszki
po napojach i mnóstwo plastikowych śmieci.

Po trzygodzinnym przemierzaniu lasu pełnego betonowych obiektów pożegnaliśmy naszego Przewodnika i udaliśmy się do Brodów. Tam po krótkim odpoczynku i posiłku spotkaliśmy się ze znawcą przeszłości i teraźniejszości miasteczka kojarzonego z pałacem Henryka Bruhla. Pan Tomasz Niemiec, w towarzystwie syna Łukasza, przypomniał historię zespołu pałacowego, poprowadził nas przez park pełen imponujących drzew; są wśród nich lipy, platany, dęby, wiązy. Opowieść o brodzkim pałacu, parku, jeziorze, dawnej fosie Pan Tomasz przeplatał anegdotami związanymi z jego pasją regionalisty i historyka.
Wspólnie oglądaliśmy jeszcze Bramę Zasiecką wzniesioną w XVIII wieku na cześć wizyty króla Augusta III Sasa. Zatrzymaliśmy się też nieopodal fontanny. Obydwa te obiekty powstały z inicjatywy właściciela pałacu, tj. H. Bruhla.

Tuż po 16. wyruszyliśmy w drogę powrotną. Tym razem większość wybrała podróż rowerem. Jedna z uczestniczek szybko zorientowała się, że przemierzenie ponad 30 km na rowerze po siedmiogodzinnym zwiedzaniu rozległego terenu to za duży wysiłek, więc … poprosiła o pomoc naszych niezawodnych kolegów – właścicieli dwuśladów z bagażnikiem na rowery.

Panom Przewodnikom za pomoc, a uczestnikom za udział w wycieczce i tworzenie bardzo przyjemnej atmosfery dziękuje Zarząd GKR LUZ

Możesz również polubić…