DWUKROTNY MISTRZ OLIMPIJSKI JÓZEF ZAPĘDZKI MIESZKAŁ W GUBINIE

Józef Zapędzki urodził się 11 marca 1929 roku w Kazimierówce – przysiółek wsi Rokitno Szlacheckie gmina Łazy koło Zawiercia.Był synem Jana Zapędzkiego i Marii Zapędzkiej, z d. Wacławczyk. Jego ojciec pracował jako zwrotniczy. W 1936 rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Łazach, jego edukację przerwała jednak II wojna światowa. Od połowy 1943 do stycznia 1945 pracował za darmo dla Niemców w dziale mechanicznym fabryki maszyn w Zawierciu. W 1947 ukończył w trybie przyspieszonym szkołę podstawową w Łazach i rozpoczął pracę w tamtejszej parowozowni. Równocześnie uczył się w trybie wieczorowym w Państwowym Gimnazjum Mechanicznym w Zawierciu.

W 1949 roku wstąpił do Oficerskiej Szkoły Piechoty Nr 1 we Wrocławiu, którą ukończył w 1951 roku uzyskując stopień podporucznika piechoty. Skierowany został do pełnienia zawodowej służby wojskowej do 73 Pułku Zmechanizowanego w Gubinie ( koszary pod stacją ). W naszym mieście mieszkał od 1951 – 1960 roku. W latach 1951 – 1952 był dowódcą plutonu, a następnie kompanii. Tu otrzymał awans na stopień kapitana. Podczas służby w Gubinie mieszkał przy ul. Emilii Plater nr 3, dziś ul. Miodowa nr 3. Ja z rodzicami mieszkałem 160 m dalej przy ul. Wojska Polskiego 60. Ze wspomnień mojego ojca wiem, że byli dobrymi znajomymi.

Zdj. Nr 2 Budynek, w którym mieszkał Józef Zapędzki

W tym domu z rodzicami mieszkała też Olga Borys – polska aktorka filmowa, telewizyjna, teatralna i dubbingowa. Urodziła się w Gubinie 01 stycznia 1974 roku. Jej ojciec Eugeniusz Borys był oficerem i służył w 73 Pułku Czołgów. .

Zdj. Nr 3 – Olga Borys

Józef Zapędzki w czasie służby wojskowej w Gubinie biegał na długich dystansach i tym wyrabiał w sobie wytrzymałość i systematyczność. W wywiadzie dla magazynu „Tempo” tak wspominał okres służby w gubińskim garnizonie. „W mieście były dwa lokale: Gospoda ludowa i prywatna”, opowiada Zapędzki. Ta druga należała do pana Jutrzenki. Nazywała się tak samo jak właściciel. W środku stały tylko cztery krzesła, a przychodziło codziennie 100 osób młodej kadry. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by ustalić, czym się młoda kadra w Gubinie zajmowała. Zapędzki robił to samo, co wszyscy. „W święta Bożego Narodzenia koledzy rozjechali się do rodzinnych domów a ja zostałem sam”, wspomina.

„W pijackim amoku rozp…em butelkę o piec, a później padłem na podłogę i zlizywałem z niej wódkę.

Wspomina też jak poznał przyszłą żonę. „Gdy służyłem w Gubinie, poznałem dziewuchę, która pracowała w Teatrze Poznańskim. Kawałów tyle opowiadała, że hej. Matko, jaka ona była wesoła. Mnie się to spodobało i się ożeniłem. A ta się pie***** na prawo i lewo. Po roku dostałem wezwanie do dowódcy pułku, który tak mi powiedział – „ A co ty, burdel mi z kompanii robisz? Jak pan może… A mogę! Co twoja żona robi? No w pracy jest. Pie***** się, a nie w pracy jest! Niech pan mówi ostrożnie, bo mogę przyłożyć. Zaraz się dowiesz. Zawołał maszynistkę i kazał jej powiedzieć, co wie o tej pani,” O tej kur***”? Po czym dowódca wyjął z biurka papier i od ręki napisał pozew o rozwód do sądu w Zielonej Górze. „Wsiadaj w pociąg i to zawieź”. Pojechałem, zostawiłem i za dwa tygodnie byłem już po rozwodzie” – wspominał Zapędzki.

Służąc w 73 Pułku Zmechanizowanym osiągał bardzo dobre wyniki w strzelaniu z pistoletu TT. To spowodowało zaproszenie go na wojewódzkie mistrzostwa Ligi Przyjaciół Żołnierza ( LPŻ) w strzelaniu do Sławy Śląskiej. Pojechał bez przekonania. Ale strzelało mu się świetnie i zupełnie niespodziewanie zajął drugie miejsce, rozdzielając dwóch kadrowiczów braci Józefa i Ryszarda Sadurskich. Wracał do jednostki zadowolony. I to był właściwie wstęp do jego wielkiej kariery sportowej. Ktoś zaproponował mu, by na poważnie zajął się strzelectwem, żeby zaczął trenować. Były tylko dwa problemy: wódka i papierosy. Ostatnie pół litra w życiu wypił, gdy miał 28 lat. „Jak wpadłem na trop strzelania, to oddałem mu się bez reszty”, mówi. „ Zakochałem się w strzelaniu ’’.

W 1957 roku, mając 28 lat rozpoczął karierę strzelecką zostając zawodnikiem Ligi Przyjaciół Żołnierza w Zielonej Górze (1956 -1961 r.).

„ W wojsku, gdy wychodziłem z koszar o godzinie 22.00, to przez 2-3 godziny trenowałem na sucho. Zakładałem te same ubrania i buty, wybierałem punkt na ścianie, celowałem, ściągałem spust i od nowa. Ale to dzień w dzień, przez trzy lata. Dzięki temu szybko trafiłem do kadry ” – tak wspominał swoje początki.

23 listopada 1957 roku – pierwszy raz startował w zawodach w Nowej Soli gdzie zajął drugie miejsce.

W 1960 roku zakończył służbę w gubińskim garnizonie i został przeniesiony do Wrocławia.

W styczniu 1960 został powołany do reprezentacji Polski, nie udało mu się jednak zakwalifikować na igrzyska olimpijskie w Rzymie w roku 1960. W tym samym roku zdobył pierwsze w karierze mistrzostwo Polski oraz rekord Polski w strzelaniu z pistoletu dowolnego na 50 metrów, z wynikiem 557 punktów. W mistrzostwach Polski brał udział aż do roku 1979, miał wówczas 57 lat, zdobywając w tym czasie 14 tytułów mistrza kraju w pistolecie dowolnym, wojskowym i sylwetkowym.

Od 1961 roku został zawodnikiem WKS Śląsk Wrocław. W tym samym roku ożenił się z Teresą Korzeniewską. Z małżeństwa tego miał dwóch synów, Mirosława i Tomasza.

W 1962 rokuukończył Liceum Ogólnokształcące w Bolesławcu i zadebiutował na mistrzostwach świata zajmując 23 miejsce w swojej konkurencji.

W 1963 roku na mistrzostwach Europy zajął 5 miejsce.

W 1964 roku zajął drugie miejsce podczas zawodów strzeleckich Spartakiady Armii Zaprzyjaźnionych w Sofii i tam poprawił rekord Polski. W wieku 35 lat w tym samym roku zadebiutował na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Wtedy zajął odległe 15 miejsce z wynikiem 584 punkty.

W 1965 roku został mistrzem Europy w konkurencji pistolet centralnego zapłonu 30+30 strzałów w Bukareszcie.

W 1966 roku został srebrnym medalistą Mistrzostw Świata w Wiesbaden w konkurencji pistolet szybkostrzelny 2 × 30 strzałów. A drużynowo wywalczył brązowy medal w konkurencji pistolet dowolny 60 strzałów (z Rajmundem Stachurskim, Józefem Frydelem i Henrykiem Siekiem.

W 1967 roku zajął 2 miejsce podczas rozgrywanego w Meksyku ” Tygodnia sportów przedolimpijskich „.

W 1968 roku Zapędzki mając 39 lat jako pierwszy Polak zdobył złoty medal w strzelectwie na Olimpiadzie w Meksyku.

Zdj. Nr 4 – Złoty medal igrzyska

W 1969 roku po niezbyt udanych startach zrezygnował ze startu w zbliżających się mistrzostwach Europy, za co Polski Związek Strzelectwa Sportowego ukarał go roczną dyskwalifikacją.

W styczniu 1970 niemieckie pismo Deutsche Schützen Zeitung sklasyfikowało go na 3. miejscu w historii strzelectwa sportowego w jego konkurencji. W lipcu 1970 uczestniczył w wypadku samochodowym, po którym zrezygnował początkowo ze startu w mistrzostwach świata, które miały się odbyć pod koniec roku. Następnie jednak zmienił zdanie i został włączony do reprezentacji. Na mistrzostwach świata zajął jednak dopiero 44 miejsce.

W 1971 roku został brązowym medalistą Mistrzostw Europy w Suhl.
W 1972 roku w Monachium wywalczył złoto w strzelaniu z pistoletu sylwetkowego pd – 6.

Zdj. Nr 5 – Złoty medal igrzyska

Gdy odbierał złoty medal olimpijski, z jego oczu ciekły łzy. Ten moment miał dla niego symboliczny wymiar ze względu na zamordowanego ojca, który spoczywa w masowym grobie kilkanaście kilometrów od Monachium. Ogromne wzruszenie pojawiło się na jego twarzy także z powodu drogi, jaką musiał przejść, by trafić na sportowe szczyty. Zdobyty złoty medal poświęcił swemu ojcu Janowi Zapędzkiemu, który został zamordowany w pobliskim Dachau (droga prowadziła przez Oświęcim i Buchenwald).

Startując w Mistrzostwach Europy zdobył – srebrny medal w drużynie i dwukrotnie brązowy drużynowo, a także brązowy medal indywidualnie w strzelaniu z pistoletu pneumatycznego.

Po igrzyskach otrzymał propozycję prowadzenia reprezentacji Szwajcarii, jednak z niej nie skorzystał.

W 1973 roku na mistrzostwach Europy zdobył brązowy medal w konkurencji pistolet pneumatyczny 40 strzałów (z Rajmundem Stachurskim, Pawłem Małkiem i Wacłąwem Hamerlińskim).

W 1974 roku na mistrzostwach Europy zdobył srebrny medal w konkurencji pistolet pneumatyczny 40 strzałów z Pawłem Małkiem, Zbigniewem Fedyczakiem i Rajmundem Stachurskim). Bez sukcesów startował natomiast na mistrzostwach świata w tym samym roku.

W 1975 roku zdobył brązowy medal z Pawłem Małkiem, Rajmundem Stachurskim i Stanisławem Czyrkiem), ponownie srebrny w 1976 (z Rajmundem Stachurskim, Pawłem Małkiem i Zbigniewem Rabczukiem). Uzyskał uprawnienia trenera II klasy.

W 1976 roku ukończył studia w Akademii Wychowania Fizycznego gdzie otrzymał tytuł magistra WF i po raz ostatni startował na igrzyskach w Montrealu, ale tam już sukcesu nie odniósł.

W 1977 roku w stopniu ppłk zakończył służbę wojskową i odszedł ze Śląska Wrocław. Kontynuował jednak karierę jako zawodnik niezrzeszony w żadnym klubie.

7 listopada 1980 roku po raz ostatni wystartował na zawodach w Bydgoszczy mając 51 lat.

Po zakończeniu kariery sportowej był nauczycielem wychowania fizycznego 1977-1979 r., taksówkarzem we Wrocławiu, a także trenerem strzelectwa za granicami Polski w RFN i Austrii.

Od 1987 roku mieszkał ponownie w Łazach,

W 2007 roku Henryk Ćwięk wydał książkęNa celowniku. Rzecz o JózefieZapędzkim. Katowice: Wydawnictwo Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach.

Jest to wydana w niskim nakładzie książka prezentująca postać i osiągnięcia sportowe jednego z naszych najlepszych olimpijczyków wszech czasów – Józefa Zapędzkiego. To dwukrotny mistrz olimpijski (Meksyk 1968, Monachium 1972) w strzelectwie (pistolet szybkostrzelny). Książka składa się z trzech głównych części. W pierwszej, tekstowej, opisano w oddzielnych rozdziałach okres młodości i początki kariery sportowej Zapędzkiego, czas jego największych sukcesów oraz życiowe losy po zakończeniu aktywności sportowej. Część druga książki to archiwalne zdjęcia dokumentujące życie i sportową karierę Zapędzkiego. Z kolei ostatnia część publikacji stanowi cenne źródło informacji, bo jest to skopiowany strona po stronie (łącznie 80) sportowy dziennik Józefa Zapędzkiego, w którym zanotowano starty bohatera książki we wszystkich zawodach strzeleckich w latach 1957-1980 (data, miejsce i nazwa zawodów, wynik). Dziennik zawiera też oddzielne podsumowania startów Zapędzkiego w poszczególnych zawodach (m. in. mistrzostwa Polski, mistrzostwa Europy, Igrzyska Olimpijskie). Nakład książki: 200 egzemplarzy.

W 2019 roku podczas rozmowy z Onetem udzielił ostatniego wywiadu w mediach.

25 lutego 2022 roku zmarł w Łazach w wieku 92 lat, gdzie został pochowany.

Ppłk Józef Zapędzki to najlepszy sportowiec w historii Wojska Polskiego. To stawia go w jednym szeregu z najwybitniejszymi polskimi sportowcami.

W Igrzyskach Olimpijskich brał udział pięciokrotnie: w Tokio 1964 r. – 15 miejsce, Meksyk 1968 r.– złoty medal, Monachium 1972 r.– złoty medal, Montrealu 1976 r.45 miejsce i Moskwie 1980 r.– 14 miejsce. Przed igrzyskami w Rzymie 1960 r. usłyszał, że nie wytrzymuje nerwowo i dlatego nie znajdzie się w kadrze olimpijskiej. Ustanowił 2 rekordy olimpijskie oraz 17 rekordów Polski. Podczas 626 startów wygrał 251.

Miał trudny charakter, zawsze mówił to, co myślał, i nie uznawał autorytetów. Z wojskowym klubem Śląsk Wrocław, którego barwy reprezentował przez całą karierę, rozstawał się w złości. To trochę wyjaśnia, dlaczego tak wybitny sportowiec, w dodatku ktoś, kto był związany z wojskiem, dosłużył

się tylko stopnia podpułkownika. Wspomina „Może gdybym zdobył trzeci złoty medal, dostałbym też trzecią gwiazdkę”.

Finał sportowej, pięknej kariery był dla niego szczególnie bolesny. Nikt nie powiedział mu nawet dziękuję. Był na rencie (upośledzenie słuchu) miał III grupę inwalidzką. Nie mógł utrzymać rodziny. Ostatnim moim marzeniem – powie po latach – było zostanie trenerem kadry. Do tej roli przygotowywałem się przez wiele lat. Ale to marzenie nie spełniło się, bo nikt w Polsce nie pozwolił mi w tej dziedzinie działać. Szkoda”.

Kariera sportowa dwukrotnego mistrza olimpijskiego zamyka się w okresie: 23 listopada 1957 – pierwszy start w Nowej Soli i 7 listopada 1980, kiedy po raz ostatni wystartował na zawodach w Bydgoszczy.

W swojej karierze zdobył 22 tytuły mistrza Polski :

  • Pd -1 (1960, 1965, 1966, 1967)
  • PW-1 (1963, 1964, 1965, 1966, 1967, 1968, 1973)
  • Pd-5 (1962)
  • Pd-6 (1965, 1970, 1973, 1975, 1976, 1978, 1979, 1980)
  • Pistolet pneumatyczny (1970, 1973)
  • 17 razy poprawiał rekord Polski w różnych konkurencjach strzeleckich.

Nadano mu odznaczenia i wyróżnienia:

1. Zasłużony Mistrz Sportu – 1967 r.

2. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski 1968 r.

3. Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski 1972 r.

  • 4. Zwycięstwo w Plebiscycie Słowa Polskiegona najlepszego sportowca Dolnego Śląska. 5. Piąte miejsca w Plebiscytach Przeglądu sportowego w 1968 i 1972 r.

6. Nagroda Wrocławia 2015 r.

  • 7. Honorowy Obywatel Miasta Łazy 27 października 2017 r. 8. Członkostwo honorowe Klubu Strzelectwa Pneumatycznego Jura LOK w Łazach 2011 r.

Do napisania tego artykułu zainicjował mnie wpis na FB radnego Zbigniewa Bołoczki, który zwrócił się z apelem, żeby w Gubinie upamiętnić Józefa Zapędzkiego. Zadzwoniłem do pana Bołoczki i w imieniu PTTK Oddział Miejski zaproponowałem wsparcie finansowe tego przedsięwzięcia. To samo zadeklarował prezes Stowarzyszenia Strzelecko – Obronnego Gubiński Klub Sportowy PIONIER. Radny Zbigniew Bołoczko też zadeklarował pomoc finansową. Problem polegał na tym czy wspólnota mieszkaniowa Miodowa 3 wyrazi zgodę na umieszczenie tablicy, na budynku.

Wykonałem projekt przyszłej tablicy, z którym udałem się do mieszkańców budynku Miodowa 3.

Zdj. Nr 7 – Projekt tablicy pamiątkowej

Po tygodniu miałem otrzymać odpowiedź czy się zgadzają. Niestety mieszkańcy nie wyrazili zgody. Wierzę, że obecny burmistrz miasta Gubina Zbigniew Bołoczko uzyska pozwolenie na postawienie pamiątkowej tablicy w pasie drogi powiatowej, by w ten sposób uczcić jak na razie jedynego, dwukrotnego złotego medalistę związanego z Gubinem.

Tadeusz LECH



Możesz również polubić…