CZYSTE COUNTRY 2026 WOLSZTYN

Zgodnie z Planem Działania Oddziału Koło Terenowe Nr 1 zrealizowało wyjazd do Wolsztyna.

W dniu 9 sierpnia o godzinie 10.00 ruszyliśmy z siedziby naszego Oddziału w trasę czterema samochodami.


Pierwszym naszym celem był barokowy pałac we Bojadłach i kościół.
Pierwotna budowla barokowa na miejscu wcześniejszego założenia, powstała dla Adama von Kottwitz w 1707 r., w 1731 r. uległa pożarowi. Na jej miejscu David Heinrich von Kottwitz wybudował pałac wraz z kordegardami w 1735 r.

Właścicielami pałacu była hrabiowska rodzina von Kottwitz (linia z Konotopu, gen. armii von Scheffer-Boyadel, obecnie Arkadiusz Michoński. Od 2014 r. w pałacu działa Fundacja Pałac Bojadła, której celem jest propagowanie zabytków rezydencjonalnych Środkowego Nadodrza oraz wspieranie ich właścicieli w udostępnianiu (wirtualnym i realnym). Pałac można zwiedzać z przewodnikiem oraz skorzystać z restauracji. Jak nas poinformowano obecnie trwają prace na I piętrze w celu przystosowania go do noclegów. Do pałacu należy park o powierzchni 2,1 ha.


Drugim obiektem, który warto zobaczyć jest Kościół pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Kościół został wzniesiony na przełomie XIV i XV wieku. Reprezentująca styl gotycki budowla murowana jest z granitowej kostki i kamieni narzutowych. Jest to kościół salowy, orientowany, sytuowany na rzucie prostokąta. Nawa kryta jest dwuspadowym dachem. Nad wschodnią częścią korpusu znajduje się nadbudowana w latach 1880–1890 czworoboczna, dwustopniowa drewniana wieża, zwieńczona stożkowym hełmem z kulą i krzyże. Po II wojnie światowej kościół został konsekrowany jako świątynia katolicka w dniu 3 października 1946 roku przez ks. Antoniego Kołodziejczaka.

Z Bojadeł pojechaliśmy do m. Wroniawy gdzie wznosi się dwukondygnacyjny pałac zbudowany około 1820 r. W początkach XIX wieku właścicielem Wroniaw był hrabia Adam Gajewski z Wolsztyna , który podarował majątek Wroniawy swojej córce Antoninie , gdy wychodziła za mąż za hrabiego Platera . W 1895 r. hrabia Plater sprzedaje majątek. Kolejnym właścicielem pałacu został baron Goldschmidt – Rotschild . Pałac przebudowano nadając budowli cechy neobarokowe. W 1929 roku Wroniawy zostały wykupione z rąk niemieckich przez Polaka Józefa Draheima. W chwili wybuchu II wojny światowej właściciel opuścił majątek. W latach 1945 – 49 pałac zostaje doprowadzony do ruiny. W latach 1950-57 po restauracji budynek służy jako placówka kolonijna. W 1958 roku utworzony został Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych. Pałac można zwiedzać tylko raz w roku.

Stąd pojechaliśmy zobaczyć kolejny pałac w Gościeszynie.


Głównym akcentem monumentalnego założenia pałacowo-parkowego w Gościeszynie jest okazały, neogotycki pałac Kurnatowskich z lat 1904-11. Powstał on w wyniku przebudowy dworu zbudowanego po 1740 roku przez Malczewskich i rozbudowanego w 2 połowie XIX wieku przez Mielżyńskich. Jednopiętrową bryłę urozmaicają wieże w fasadzie frontowej – w tym wieża zegarowa z tarasem widokowym. Wejście główne prowadzi przez arkadowy portyk z balkonem i kolumnową loggię na piętrze, nad którą znajduje się łaciński napis Módl się i pracuj. W pałacu przez szereg lat mieścił się dom dziecka. Przed pałacem na reprezentacyjnym dziedzińcu rośnie lipa szerokolistna o obwodzie 520 cm, rozwidlająca się na dwa konary. Z zewnątrz obejrzeliśmy Kościół świętego Stanisława Biskupa w Gościeszynie.

Jest to świątynia wzniesiona w 1778 roku przez Malczewskich w stylu późnobarokowym. Następnie, w latach 1914-16 zostałarozbudowana przez Kurnatowskich. Pod prezbiterium została zbudowana krypta grobowa Kurnatowskich. Do wyposażenia kościoła należą: dwa ołtarzeo boczne, w stylu barokowo-rokokowym z około 1780 roku, barokowe rzeźby czterech Ewangelistów, wykonane około połowy XVIII wieku, umieszczone na ambonie, neobarokowa chrzcielnica z płaskorzeźbą autorstwa Marcina Rożka  oraz obraz Opłakiwanie Chrystusa namalowany na przełomie XVII i XVIII wieku.
Pełni wrażeń po odwiedzeniu pałaców udaliśmy się do Wolsztyna gdzie dołączyła do nas nasza kol. Dorota K. , która pokazała nam rzeźby Marcina Rożka.

Później udaliśmy się na plac gdzie słuchaliśmy muzyki country i przyglądaliśmy się tańcom w rytm muzyki. Czas szybko mijał i trzeba było wracać do Gubina. Organizatorki serdecznie dziękują uczestnikom za wspaniałą turystyczną atmosferę. Do zobaczenia w przyszłym roku.

Helena Lech i Ewa Dąbek

Możesz również polubić…