Krzystkowice-betonowe miasto

dsc01480W dniu 26 sierpnia 2012 r. klub „Dreptaki“ zorganizował wycieczkę samochodową do Krzystkowic położonych 50 km na południowy wschód od Gubina. Celem wycieczki było zwiedzanie pozostałości po byłych niemieckich zakładach zbrojeniowych „DAG Dynamit Nobel Aktiengesellschaft”. Udział wzięli Dreptaki i koledzy z klubu PTTK „Luz”.

Zwiedzanie terenu prowadził bardzo obeznany w temacie przewodnik Pan Stefan Jasiński były oficer WP. Wsłuchując się w historię budowy i ogrom tego jak na tamte czasy, nadzwyczajnego przedsięwzięcia, którego infrastruktura obejmowała obszar ok. 36 km², można było sobie uświadomić, jak ogromne znaczenie posiadał ten zakład podczas II wojny światowej.

dsc01456Prace przy budowie zakładu rozpoczęto na początku 1939 roku. Koncern IG Farben wybudował tu najnowocześniejszy kombinat chemiczny, produkujący materiały wybuchowe na wojenne potrzeby Trzeciej Rzeszy. Wybudowano dwa zakłady o kryptonimach Rüster i Ulme. Fabryka DAG została założona, jako filia koncernu IG Farben. Głównym profilem produkcji był Heksogen (materiał 2,5 silniejszy od trotylu), Nigu (Nitroguanidyn, stosowany jako składnik do paliw rakietowych V1), nitrocelulozę w którą zaopatrywano siostrzany zakład zbrojeniowy w Brożku k. Zasiek. Odrębnym profilem produkcji było wypełnianie pocisków artyleryjskich i bomb lotniczych materiałem wybuchowym. Istniała tu też filia obozu koncentracyjnego „Gross Rosen“, którego więźniowie stanowili dużą część siły roboczej fabryki. Na bardzo ściśle strzeżonym terenie zakładu znajdowały się baraki mieszkalne dla pracowników przymusowych wielu nacji, w tym również z Polski. Młode kobiety pochodzenia żydowskiego sprowadzone zostały w większości z obozu koncentracyjnego Theresienstadt z Czech. Zatrudnione zostały w zakładzie o najsilniejszym obciążeniu substancjami chemicznymi jak kwasem nitrującym i na produkcji z ogromnym zagrożeniem niespodziewanej detonacji nitrocelulozy. Wiele z nich nie doczekało się już wyzwolenia fabryki przez armię czerwoną.

dsc01463Fabryka DAG składała się z dwóch zakładów produkcyjnych. Jeden zakład produkujący wyłącznie materiały wybuchowe i miotające działał pod kryptonimem „Ulme” (wiąz), w drugim pod kryptonimem „Rüster” produkowano składniki wyjściowe, między innymi kwas siarkowy i azotowy, z których wytwarza się kwas nitrujący. Celem utrzymania ciągłości produkcji i na wypadek awarii najważniejsze budowle zostały zdublowane. Tak wybudowano dwie elektrociepłownie, dwa zakłady uzdatniania wody, dwie filtrownie wody użytkowej, oczyszczalnie ścieków, własną straż pożarną, sieć kolejową z licznymi rampami przeładunkowymi i wiele innych budowli technologicznych.

dsc01490Część unikatowych urządzeń zdemontowano i ewakuowano w głąb Rzeszy na krótko przed ofensywą Armii Radzieckiej. Reszta zdemontowana przez Rosjan po wojnie. Do dziś pozostają konstrukcje betonowe, ruiny hal produkcyjnych, olbrzymie silosy dla metanolu pokryte kilkumetrową warstwą ziemi, na których zdążyły już wyrosnąć drzewa. Widoczne są pozostałości infrastruktury w postaci sieci dróg betonowych, pustych nasypów linii kolejowych oraz schronów (służących w przypadku nalotów oraz wybuchów w wyniku detonacji przy pracy).

Ukryte w lasach opuszczone budynki dawnego kombinatu DAG-Alfred Nobel-Dynamit Aktien Gesellschaft straszą do dziś. Niczym złowieszcze widmo wojny.

Teren obecnie niestrzeżony stanowi okoliczną atrakcję turystyczną. Cztery godziny zwiedzania terenu i penetracji zgruzowanych obiektów fabrycznych poskutkowało wielkim apetytem uczestników, który został uwieńczony znakomitym piknikiem na łonie natury w krzystkowickim lesie.

Dalsze zdjęcia pod: http://www.midlandsheritage.co.uk/outside-uk/6310-munitionsfabrik-dynamit-nobel-ag-verwertchemie-christianstadt-dag-poland.html

Piotr Wystrach

Możesz również polubić…